Telewizja Puls kończy swój pierwszy rok pod rządami kontrolowanego przez Ruperta Murdocha koncernu News Corp. Do tej porygigant zainwestował w to przedsięwzięcie kilkadziesiąt milionów dolarów.
Wyniki finansowe najmniejszej stacji telewizyjnej na polskim rynku nie są znane. Spółka nigdy nie składała sprawozdań do sądu gospodarczego, choć zobowiązuje ją do tego polskie prawo. Tajemnicą jest też kwota, którą w TV Puls zainwestował jej nowy udziałowiec NewsCorp. Przedstawiciele spółki nigdy nie ujawnili szczegółów dotyczących swego zaangażowania w Polsce. Ale na początku maja, w czasie telekonferencji z analitykami poświęconej kwartalnym wynikom giganta,Jason Helfstein, analityk kanadyjskiego banku CIBC, zapytał magnata i jego zastępcę Petera Chernina o nowe inwestycje: – Które z nich uważacie za najbardziej ekscytujące?
- Np. w Polsce, która obecnie ma chyba największy potencjał wzrostu w Europie, kupiliśmy stację mającą zasięg ogólnokrajowy. Na razie nie ma ona przychodów, praktycznie nie zarabia i nie ma żadnej oglądalności. Jej budowa będzie trochę kosztowała, ale faktycznie ta inwestycja wyniosła ok. 50 mln dol. – opowiadał Murdoch.
Takich pieniędzy TV Puls i jej założyciele, franciszkanie, niewidzieli nawet w najlepszych czasach, gdy telewizję finansowały spółki skarbu państwa oraz prywatny Prokom. Wówczas akcjonariusze stacji wyłożyli na jej rozwój niecałe 120 mln zł. News Corp. kupił 25 proc. udziałów w TV Puls w czerwcu zeszłego roku, a w kwietniu tego roku, po podwyżce kapitału zwiększył swój udział do 35 proc. Ale co dokładnie miał na myśli magnat, oceniają cswoją inwestycję na 50 mln dol.? Cenę udziałów w spółce, którą zainkasował zakon? Koszt zakupu i dalsze inwestycje? A może po prostu tegoroczny budżet TV Puls? – 50 mln dol. to ogólne szacunki, których pan Murdoch użył, żeby zilustrować swoje podejście do inwestycji wEuropie Środkowo-Wschodniej – powiedział nam Ewan Mirylees, wiceprezes News Corp. Europe.
- 50 mln dol. to minimum, za które można zbudować stację nadzisiejszym rynku telewizyjnym w Polsce – uważa Wiesław Walendziak,wiceprezes Prokom Investments, a dawniej prawicowy polityk i jeden z pomysłodawców TV Puls. Józef Birka, członek rady nadzorczej Polsatu,powiedział nam, że wielkość inwestycji dowodzi dalekosiężnych planów Murdocha. – Jak na News Corp. to niewiele, ale wszyscy znamy potencjał tej firmy – mówi Birka.
Zdaniem Piotra Waltera, prezesa TVN, to „znacząca kwota”, a jejwiększa część mogła być przeznaczona na technologie, infrastrukturę,zespół i program. – Warto pamiętać, że można wydać wiele pieniędzy, nieosiągając zamierzonego rezultatu, i odwrotnie – zaznacza szef TVN. – Widać, że na rynku pojawił się nowy gracz, który wymusi większą aktywność na konkurentach – mówi Andrzej Szymański, analityk BZ WBK.Ale według niego inwestycje News Corp. w TV Puls – jakkolwiek duże -nie są niczym nadzwyczajnym, jeśli porównamy je do wydatków innych graczy na rynku. – W zeszłym roku TVN na same zakupy licencji programowych i produkcję własnych programów wydał ok. 250 mln zł -zaznacza analityk.
Najciekawiej wydatki na TV Puls komentuje sam Murdoch: – To nie sąz naczące inwestycje, ale wygrana może być bardzo, bardzo duża.
W ciągu pierwszych pięciu miesięcy roku średni udział TV Puls w widowni wyniósł 0,46 proc. i był tylko o 0,06 proc. wyższy niż w analogicznym okresie 2006 r. Ramówka stacji wprawdzie wyraźnie odżyła:pojawiło się w niej więcej zagranicznych filmów fabularnych (np.thriller „Grzech śmiertelny” z Christopherem Reeve’em) i seriali (np.”Alicja w krainie prawa” opisująca dzieje młodej i ambitnej prawniczki). Na antenie zabrakło jednak spektakularnych produkcji,które pozwoliłyby stacji zawalczyć o widza choćby z niewielką TV 4 czy nadającą wyłącznie przez sieci kablowe i satelitę TVN Siedem. Lokomotywami TV Puls są głównie filmy i seriale, jak np. „Ogniomistrz Kaleń” czy „Wielkie tajemnice”.
Karen Burgess, wiceprezes zarządu TVN ds. finansowych, jest zdania,że TV Puls dopiero za blisko trzy lata będzie w stanie zwiększyć swoją widownię o 4 proc. – W tej chwili naszym głównym konkurentem jest Polsat, który walczy o udział w rynku bardziej agresywnie niż w ubiegłym roku – powiedziała Burgess po ogłoszeniu wyników TVN za I kwartał.
Na dodatek TV Puls nadal nie do końca odciął się od swego byłego wspólnika. Według Kaweckiego czas reklamowy stacji należącej do franciszkanów oraz News Corp. wciąż sprzedaje biuro reklamy Polsatu.
Przedstawiciele koncernu Murdocha niejednokrotnie mówili, że budując TV Puls, wzorują się na swojej bułgarskiej inwestycji – bTV. -Pięć czy sześć lat temu na zakup udziałów i inwestycje w Bułgarii wydaliśmy 10 mln dol. Dziś stacja przynosi nam 50 mln dol. Spodziewamy się, że tego rodzaju pieniędzy będzie wymagać to, co robimy w Warszawie i Stambule – powiedział Murdoch podczas telekonferencji z analitykami.
Do zarządu TV Puls koncern wprowadził Farrella Mesiela, menedżera z ponad 30-letnim stażem w branży telewizyjnej, który z ramienia Teda Turnera rozwijał m.in. TV 6 – pierwszą w Moskwie telewizję komercyjną. Meisel szefował również telewizjom w USA, Wielkiej Brytanii, oraz w Niemczech i Turcji. Obok niego w zarządzie TV Puls znalazła się również Beata Dymacz, która wcześniej zasiadała w zarządach polskich spółek należących do grupy wydawniczej Jorga Marquarda.
Po kilku miesiącach poszukiwań stacji udało się zatrudnić szefową działu informacji. Jest nią Amelia Łukasiak, poprzednio wicenaczelna”Rzeczpospolitej”, która już wcześniej pracowała w TV Puls. Prowadziła program „Twarzą w twarz” i szefowała redakcji programu „Wydarzenia”.Teraz to ona zajmie się rekrutacją redakcji informacyjnej. Wcześniej przedstawiciele News Corp. i samej stacji zapowiadali, że informacje mają być wizytówką TV Puls, a cała stacja ma zatrudniać docelowo ok.300 osób.
Nadawca walczy też o dodatkowe nadajniki. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji ogłosiła konkurs na pasma we Wrocławiu, Lesznie oraz Nowym Sączu. Wnioski można składać do 28 czerwca.
- Spodziewamy się jakiejś większej aktywności ze strony TV Puls od jesieni. Ta telewizja może urosnąć, ale nie wierzę, że uda jej się powtórzyć sukces bułgarskiej bTV, która obecnie jest stacją numer jeden na swoim rynku – mówi Kawecki. – Moim zdaniem TV Puls ma szanse bić się o widza z kanałami tematycznymi czy stacjami ponadregionalnymi, jak np.TV 4, ale nie z trójką największych – dodaje.
Vadim Makarenko, Gazeta Wyborcza